Wywiad z Kazimierzem Rocheckim

Wywiady przeprowadzone przez Wiesława Smużnego z uczestnikami III Forum

Wywiad z Kazimierzem Rocheckim  

 

Wiesław Smużny: Czy pokusiłbyś się o próbę określenia, czy zdefiniowania pojęcia - malarstwo.?

Kazimierz Rochecki: Nie będę konstruował definicji, gdyż zapewne żadna z nich nie wyczerpie, czy nie określi jednoznacznie pojęcia malarstwa, skoro tylko w moim przypadku, w przeciągu niespełna dwudziestu lat, myślenie o tym co kryje się pod tym pojęciem nieustannie się zmieniało. Biorąc więc pod uwagę tysiące ludzi, pojęcie malarstwa może przybierać różne znaczenia i zakresy. Z pewnością jednak można wyróżnić pierwsze skojarzenia, które nasuwa pojęcie malarstwo. Malarstwo to: obraz, konkretny obraz, konkretnego twórcy, to płaszczyzna na, której relacje barwne przybierają konfiguracje - o nieskończonej liczbie możliwości - kształtując obraz w barwną kompozycję, przez którą artysta chce coś nam zakomunikować.

Od takiego rozumienia, gdzieś na początku swojej drogi zaczynałem. Z czasem jednak stopniowo zmieniałem swoje poglądy na temat malarstwa rozszerzając je do coraz to nowych sfer przestrzennych i czasoprzestrzennych, ulotnych zjawisk i najrozmaitszych mediów. Pamiętam swoją zagorzałą dyskusję przed ponad dziesięcioma laty z Markiem Sapetto, na temat pojęcia, czy raczej granic malarstwa. On stał wówczas na straży klasycznej formy malarstwa, a ja jako "młody buntownik", chciałem uwalniać malarstwo od stereotypowego myślenia, stałem na stanowisku, że za malarstwo można uznać wszystko co wchodzi niejako w relacje z kolorem....

Taką swoją postawę, w najbardziej skrajnym wydaniu, nazywałem malarstwem intencjonalnym. Twierdziłem, że wystarczy patrzeć, a to co oglądamy przetwarza się w oku w permanentną twórczość malarską, która pobudza nasz intelekt, nasze zmysły, wyobraźnię i świadomość  budując najdoskonalszy i najbardziej naturalny obraz, który możemy opatrywać stosowną ideą i treścią. W tej "sztuce" pojęciowej niemal zbędnym stawał się dodatkowy akt kreacji. Szybko jednak okazało się, że bez owego "dodatkowego" aktu kreacyjnego można było uwiędnąć od nadmiaru "twórczości". Myślę, że to był punkt zwrotny w moim rozumieniu malarstwa i sztuki. Nie zrodzą się dzieci jedynie z intencji i wyobrażeniowego aktu prokreacji.

Ponieważ niełatwo było porzucić przekonania, że w sztuce można wszystko, że malarstwo to pole bez granic i ograniczeń, w imię wolności zacząłem sobie stawiać ograniczenia formalne. Dzisiaj mogę powiedzieć, że był to okres, w którym zatoczyłem swoiste koło, zrozumiałem też obawy Marka Sapetto we wspomnianej wcześniej rozmowie. Znowu i już z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że malarstwo to konkret, nie sztuka pojęciowa, to rzeczywista gra kolorów, ich spięcia, harmonia, forma, a jednocześnie to życie, prawda o życiu, to umiejętność wyboru, umiejętność korzystania z posiadanej wolności, odpowiedzialność. Malarstwo to również, podobnie jak inne dziedziny sztuki, swoista misja w którą wpisany jest obowiązek stwarzania szansy dla duchowego, wewnętrznego wzrastania  i doskonalenia się...

 

WS. Jacy twórcy są dla Ciebie ważni?

KR. Trudno mi odpowiedzieć na Twoje pytanie, gdyż w kolejnych okresach mojego życia fascynowały mnie różne osobowości i różne dzieła. Na początek  wspomnę może  Cezanne'a. To była moja pierwsza fascynacja. Zachwyt obrazem "Chłopiec w czerwonej kamizelce" przyczynił się do tego, że zainteresowałem się sztuką i malarstwem. To było dawno temu...

Później przyszły kolejne fascynacje: impresjonizm, Picasso, Rembrandt... Przykładów może być mnóstwo, bo jestem zakochany w malarstwie, dużym szacunkiem darzę wielu artystów, również współczesnych. Jeżeli miałbym szukać źródeł tego, co kształtowało w jakiś sposób moją wrażliwość  malarską, to  byłoby to malarstwo gotyku, ikona, włoscy malarze wczesnego renesansu - Giotto, Fra Angelico, Pierro della Franceska, z innych obszarów - van der Weyden, Memling, Grunewaldt, Bosch,...dojrzały Renesans - Dürer, Michał Anioł, Francuzi - Degas, Lautreck,  Modigliani, Rouault,...  bardzo ważny dla mnie Picasso..., Hiszpanie - Zurbaran, El Greco, Miro, Milaress, i inni, np. Tapie, także Munch, Kifer, Rauschenberg... Z polskich twórców - malarze przełomu wieków:  Wyspiański, Malczewski, Wojtkiewicz, symbolizm i secesja, jeśli chodzi o osobowości - szczególnie bliski mi jest Kantor, cenię Nowosielskiego, Rodzińskiego i wielu innych. W ostatnim czasie na nowo odkrywam włoskie malarstwo renesansowe...

Wymieniłem wielu, bo myślę, że wielu mi coś dało, każdy w jakiś sposób wpłynął na moją wyobraźnię i dał mi trochę swojej wrażliwości.  Ale uczyłem się również nie tylko od malarzy, poezja, muzyka to też świat, w którym z wielką przyjemnością przebywam i staram się z niego czerpać.

 

W.S. Co mógłbyś powiedzieć na temat piękna - pojęcia piękna, które sam określiłeś  jako temat i ideę Forum

K.R. Wiem, że ten temat, z pozoru oczywisty i kojarzący się w sposób naturalny z określonymi lecz zarazem, bardzo zindywidualizowanymi odczuciami i doznaniami w rzeczywistości jest jednak niezwykle złożony. Od starożytności był przedmiotem sporów filozofów i tematem wielu filozoficznych traktatów. Starożytna Platońska triada - piękno, dobro i prawda znalazła też swoje odbicie w kulturze nowożytnej i chrześcijańskiej za przyczyną pierwszego estetyka chrześcijaństwa - Pseudo Dionizego Aeropagity.

W temacie Forum platońska triada została nieco zmodyfikowana, pojęcie prawdy zostało zastąpione przez pojęcie malarstwo, rozumiane jako kreacja oparta na prawdzie w każdym aspekcie. Malarstwo pozbawione prawdy może być jedynie substytutem. Dlatego mnie interesuje malarstwo, które jest sposobem jej poszukiwania i wyrażania. Dzięki działaniu  w prawdzie można zgłębiać i dotykać piękna i dobra. Temat ten wydaje mi się również frapujący dlatego, że stoi w absolutnej opozycji do popularnych i propagowanych obecnie trendów w sztuce. Wielu współczesnych artystów wstydzi się go poruszać, uważa za staroświecki i wręcz  niepożądany. Myślę, że dzieje się tak dlatego, że te głębokie wartości stają na drodze temu co jest pozerstwem, obłudą i oszustwem.

Powrócę jednak do pytania - czym dla mnie jest piękno?

Chciałbym rozgraniczyć tutaj dwie sfery piękna: piękno zewnętrzne - to, o którym  najczęściej rozmawiamy, zależne od upodobań, gustu, wrażliwości itd. i piękno wewnętrzne, niezmienne, wieczne, głębokie. Piękno zewnętrzne mniej mnie interesuje, gdyż jest często powierzchowne, zmienne i ulotne, dające chwilową radość i satysfakcję. Nie jest ono jednak bez znaczenia, bo ubarwia życie, dodaje energii, rozwesela, a w szczególnych swoich postaciach może przemieniać się w piękno wewnętrzne. Piękno wewnętrzne jest tym, które sobie cenię najbardziej. Często nie idzie ono w parze z pięknem zewnętrznym, jest więc trudniej dostrzegalne. Wymaga ono szczególnej wrażliwości, wysiłku, mądrości, doświadczenia,  pokory i intuicji. Ten rodzaj piękna, sprzężony nierozłącznie z dobrem i prawdą, jest oparty na dekalogu, na prawach natury, na harmonii. Owe piękno wewnętrzne to właśnie wnętrze natury, cała jej tajemnica i najmniejszy jej fragment, to także wnętrze człowieka, jego dusza, psychika, charakter, wrażliwość, sumienie. Szczególnym pięknem jest prawo i możność dążenia do doskonałości, do harmonijnego przemieniania się i do stawania się lepszym. W malarstwie piękno wewnętrzne zawiera się w tym co jest wizualnym odbiciem wymienionych przeze mnie jakości i cech opatrzonych znamionami prawdy kreowanej przez równowagę formy i treści  oraz poparte artyzmem i profesjonalizmem.

 

W.S  A drugi człon hasła - dobro ?

K.R. Mówiąc o pięknie łączyłem go z pojęciem dobra. Nie chciałbym się więc powtarzać. Są to według mnie pojęcia sprzężone z sobą, które unaoczniają nam funkcje jakie malarstwo i jego percepcja  powinny spełniać, by być w zgodzie i w harmonii z życiem i główną funkcją malarstwa, sztuki.

Jeżeli pozwolisz, wrócę na chwilę do powodów wyboru takiego właśnie "niewspółczesnego" tematu III-go Forum, podobnie zresztą jak i dwóch poprzednich tematów  I i II Forum - przypomnę  - malarstwo - sztuka kontemplacji i malarstwo - obraz duszy. Dość istotnym powodem było przeciwstawienie się temu wszystkiemu co prowadzi do degradacji sztuki, do jej rozwadniania i jej rozciąganiu w nieskończoność. Moje doświadczenia z własnym zataczaniem koła, pozwalają mi widzieć to w sposób dramatyczny. Najlepszą drogą jest więc udanie się jak najbliżej źródeł. To co obecnie dzieje się w tzw. top "sztuce" przypomina mi moje zataczanie koła. Myślę też, że jesteśmy teraz gdzieś blisko punktu zwrotnego.  Po raz kolejny już, tym razem - niestety na dużą skalę, mamy do czynienia z powolnym dążeniem do degradacji istoty sztuki i zastępowania odwiecznych idei, o których mówiliśmy na Forum, banalnymi substytutami. Piękno, dobro brzmią w modnych dziś kręgach jak przekleństwo. Prawda zastępowana jest pozerstwem, prawdziwa sztuka - udawanym działaniem, oddziaływanie na wyobraźnię - komunikatem itd. itd. Tej tzw. "sztuce" nie jest potrzebna wrażliwość, umiejętność, rozum i profesjonalizm. Wystarczy prosty, często prostacki pomysł i już wszystko się buja, bo przecież nie chodzi o sztukę, o idee, o jakiekolwiek umiejętności, ale żeby zaistnieć, zaszokować, zadrażnić, zdenerwować, zbulwersować, obrazić.  Wszystko w myśl zasady: im gorzej, tym lepiej... Nie byłby w tym nic groźnego, gdyby nie fakt, że do grupy tych, często młodych, naiwnych pozerów dołączyli  pseudokrytycy tej pseudosztuki, robiący wokół tych "działań" wielki szum służący głównie własnej autoreklamie. Owi "krytycy" znają się także równie dobrze na majonezie, ślimakach winniczkach i wydobyciu siarki.

Na szczęście są też autentyczni znawcy, krytycy i miłośnicy sztuki i jest także wielu wspaniałych twórców i powstają wciąż dzieła, które skłaniają do myślenia, do refleksji, dzieła będące wizualną prawdą i niosące z sobą wewnętrzne piękno i dobro.

 

WS. To bardzo idealistyczne sformułowanie.

K.R. No... może trochę się rozkręciłem, ale bez wiary w misję sztuki i w to, że jej przekaz może być tak doniosły i ważny, wielu twórców nie stworzyłoby swoich dzieł, którymi dzisiaj się tak zachwycamy...

Fundacja Malarstwa Polskiego | ul. Przemysłowa 11, 38-600 Lesko | Telefon +48 013 46 888 00 www.ideo.pl